Corey wybuchnął serdecznym śmiechem. "Dobry chłopak – masz zadatki."
Poklepał Caleba po ramieniu, wyraźnie zadowolony, i już miał go poprowadzić przez bramę posiadłości Lysandra, gdy nagle za nimi rozległ się łagodny, melodyjny głos.
"Corey."
Obrócił się lekko i zobaczył Kylę, która z gracją wysiadała z luksusowego samochodu w białej karoserii, wystrojona od stóp do głów. Zaledwie tego ranka Raven






