Gdy tylko potężna aura Jedidiasza, wojownika poziomu Rydwanu, miała uderzyć w Raven, ta nagle wyprowadziła błyskawiczny kopniak, który wbił się w jego pierś, zanim jego pięść zdążyła dosięgnąć celu.
Z bolesnym jękiem Jedidiasz odleciał jak kula armatnia.
Jego ciało uderzyło w cztery pręty więzienne jakieś sześć metrów za nim, łamiąc je natychmiast. Pęd zaniósł go jeszcze kilka metrów, zanim z huki






