Nagle, czternastu Zrodzonych z Gwiazd, prowadzonych przez Randolpha, jednocześnie uniosło prawe ręce.
W następnej chwili w ich dłoniach pojawiły się karmazynowe Gwiezdne Karty, każda o kryształowym blasku.
Cesarz Grant wpatrywał się w członków Sfory Syriusza, z których każdy trzymał Gwiezdną Kartę, a na jego twarzy natychmiast rozlał się wyraz szoku i niedowierzania.
Wykrzyknął: "Jak to możliwe?"






