Taliyah umyślnie wytatuował sobie smoka na ramieniu, celowo przyjął buńczuczną postawę ulicznego opryszka. Każdy jego ruch, każdy gest, był daleki od opanowanej, wysoko postawionej figury, którą kiedyś był – teraz wydawał się zupełnie inną osobą.
Po odejściu jego podwładnych, on również po cichu wymknął się z rodziny Valorów, jakby nigdy go tam nie było.
*****
Stan Micka nadal był krytyczny, więc






