Wstrząśnięty do głębi Grant, trzymając w dłoni tajny list, drżał niekontrolowanie.
Wyrdenijscy dygnitarze, którzy go otaczali, nie byli głupcami. "Wasza Wysokość, co się stało?"
Każdy, kto wspiął się na swoje obecne stanowisko, opanował sztukę czytania między wierszami.
Widząc wyraz twarzy Cesarza Granta, wszyscy obecni zdradzili nutę niepokoju.
Ike zawahał się przez chwilę, zanim zapytał Cesarza






