Uśmiech Ramony wywołał falę śmiechu, która przetoczyła się przez całą rodzinę. Lillian i Kevin dołączyli do niej, a ich chichot odbijał się echem po pokoju. Może i nie rozumieli żartu, ale ich radość ze wspólnej rodzinnej chwili była zaraźliwa.
*****
Tymczasem w Maelorii atmosfera w domu rodziny Mitchellów była diametralnie inna, obciążona napięciem i rozczarowaniem. Gary niedawno udał się do bazy






