Słysząc dwoje dzieci rozmawiających z nią przez drzwi, Stacey szybko skończyła toaletę. Następnie umyła ręce i wyszła na zewnątrz.
Gdy tylko drzwi łazienki się otworzyły, Lillian i Kevin podbiegli i objęli jej nogi niczym dwie małe kule armatnie.
Stacey nie miała innego wyboru, jak tylko schylić się i podnieść maluchy.
– Chodźmy. W łazience brzydko pachnie – przypomniała im Stacey.
Lillian i Kevin






