Czas mijał błyskawicznie i ani się obejrzeli, jak nadszedł dzień operacji Jeremy'ego. Stacey, pilna jak zawsze, zdołała oddelegować swoje obowiązki w pracy, załatwiła sobie kilka dni wolnego i poleciała do Strico dzień wcześniej niż planowano, by być przy Jeremym. Chłopiec, powiadomiony z wyprzedzeniem o jej przybyciu, był zachwycony. Przepełniony ekscytacją, obudził się bladym świtem, wyrywając H






