Theodore również zobaczył wracający samochód. Zamarł i stał w osłupieniu. Gdy kierowca zaparkował auto, Charlie wysiadł i podszedł do Theodore'a, nagle unosząc rękę, gdy wezbrała w nim chęć uderzenia tego człowieka. Jednak po zrobieniu zaledwie kroku, prychnął pogardliwie i odwrócił się, by odejść, myśląc: „On jest niczym więcej jak przeszłością. Szkoda energii, by sobie nim zawracać głowę”.
Theod






