„Nie, nie chcę!” — krzyknął Jeremy, a jego opór był gwałtowniejszy niż kiedykolwiek wcześniej.
„Wpuść Jeremy'ego” — powiedziała Stacey z nutą rozbawienia w głosie.
Na korytarzu zapadła cisza, a chwilę później drzwi skrzypnęły i otworzyły się. Jeremy, z oczami błyszczącymi determinacją, próbował popędzić w stronę Stacey niczym rakieta. Jednak już po pierwszym kroku Hayden błyskawicznie zainterwenio






