Charlie spojrzał na Haydena, po czym wziął chleb i ugryzł kawałek. – Czy ona naprawdę wciąż jest w kraju? – zapytał z niepokojem, przeżuwając.
Hayden obiecał: – Nie okłamię cię.
Charlie nagle zaśmiał się radośnie, ale po chwili jego oczy przybrały nieco smutny wyraz. – Jej matka zmarła; musi być bardzo smutna.
Hayden stwierdził z powagą: – Tak. Więc musisz się opanować i odpowiednio ją później poc






