Ignorując pulsującego kutasa, odsuwam się i przyciągam Grace do siebie, sadzam ją na kolanach i kołyszę. "Będzie dobrze, skarbie. Obiecuję. Ten samolot jest bezpieczny. Jesteś bezpieczna. Nie pozwolę, żeby cokolwiek ci się stało. Nigdy." Wtula się we mnie, chowając twarz w zagłębieniu mojej szyi i, o mój Boże, czuję się, jakby mi rozerwano klatkę piersiową. Czy to normalne? "Grace, proszę. Natychm


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



