Zdejmuję ją z moich kolan i sadzam na łóżku obok siebie, po czym wstaję. Oboje jesteśmy wciąż kompletnie nadzy, i choć doszedłem, jestem tak samo napalony, jak wtedy, gdy tu wszedłem.
– Justin? – Jej głos jest cichy, gdy idę do drzwi sypialni, a determinacja prostuje mi plecy.
– Zostań – mówię jej przez ramię, wchodząc do salonu i biorąc to, czego potrzebuję. Kiedy wracam, wciąż siedzi w tym samym


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



