Mały chłopiec odetchnął z ulgą, widząc, że ochroniarz poszedł w inne miejsce. Powiedział: "Nie ma potrzeby kłopotać policji. Sam pamiętam drogę do domu."
W tym samym czasie Mark Blowen zrobił już zdjęcie i wysłał je do Samuela Hawksa z poleceniem sprawdzenia, z jakiej rodziny pochodzi ten zgubiony młody panicz.
Gdy Samuel Hawks zobaczył zdjęcie, pomyślał, że to nieślubny syn dyrektora generalnego.






