Rozdział 378: Sutton
— O czym ty mówisz? — zapytał Lucas.
— Nie czujesz tego? — odparłam. — Czuć ją tym na kilometr. Myślałam, że poczułam to zeszłej nocy, ale dziś rano zapach jest jeszcze intensywniejszy. — Odwróciłam się z powrotem do kobiety. — Jak się tu dostałaś?
— Sutton, nie czuję zapachu samotnicy — upierał się Lucas. — Daj mi z nią porozmawiać.
Krzyknęła cicho, gdy brutalnie ją puściłam.






