Mniej więcej czterdzieści pięć minut później Kent pomaga mi wstać. Nogi wciąż mi się trzęsą, ale Kent stoi blisko, kiedy myję zęby i płuczę usta płynem.
– Nie wiem, co o tym wszystkim myśleć – mamroczę, zerkając na niego i czując się niezręcznie, gdy osuszam usta czystym ręcznikiem.
– Co masz na myśli? – pyta, przyglądając mi się z góry.
– Ta nowa bliskość – mówię, marszcząc lekko nos, gdy na nie
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]-placeholder](/images/default.webp)
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.storiesnook.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




