Don odchyla się na krześle, a jego białe brwi niemal dotykają linii włosów. Po czym wybucha śmiechem, zaskoczony i zadowolony.
Prostuję się i biorę głęboki oddech, świadoma, że jesteśmy teraz w samym środku gry. I myślę, że właśnie zdobyłam sporo punktów. Don Bianci nie jest przyzwyczajony do bycia zaskakiwanym.
"A dlaczego, donno," mamrocze, z powrotem rozsiadając się na krześle, jego oczy teraz
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]-placeholder](/images/default.webp)
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.storiesnook.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




