Gryzę Ivana ostatni raz, tak dla pewności, a on rzuca przekleństwo, gwałtownie odrywając rękę od moich ust. Natychmiast odsuwam się od niego, lekko kołysząc się w niezrównoważonym vanie, który pędzi po drodze – nawet szybciej niż zazwyczaj jeżdżą Włosi, co już o czymś świadczy.
– Co do cholery, Iwan?! – dyszę, wpatrując się w niego z przerażonym szokiem.
Co się w ogóle –
Jak –
Po prostu wpatruję
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]-placeholder](/images/default.webp)
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.storiesnook.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




