Otwierając drzwi łazienki, znów zaciskam zęby i spoglądam z gniewem na swój brzuch.
– Ty to masz wyczucie czasu, mały – mamroczę, ale wychodząc, o mało co nie potykam się o szczeniaka, który wpatruje się we mnie z zaniepokojonymi oczami. Nie mogę powstrzymać cichego śmiechu, który wydobywa się z moich ust.
– No chodź, piesku – szepczę, kręcąc głową i ruszając przez pokój z powrotem do grupy chłop
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]-placeholder](/images/default.webp)
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.storiesnook.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




