Kilka godzin później wracamy z Jeromem po lekkiej pogawędce. Staraliśmy się unikać trudnych tematów, żadne z nas nie chciało poruszać kwestii słonia stojącego między nami. Zamiast tego rozmawialiśmy głównie o koniach. Kiedy wchodzimy do domu, jesteśmy zbyt zajęci śmiechem, resztki naszych koktajli mlecznych wciąż w dłoniach, żeby zauważyć Kenta stojącego na korytarzu i wpatrującego się w nas.
Jer
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]-placeholder](/images/default.webp)
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.storiesnook.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




