„Co do cholery miał na myśli, mówiąc „wkrótce”? Nie chciała słyszeć tego słowa z jego ust, była naprawdę zdesperowana, wnętrzności paliły ją ogniem, a tylko on mógł jej pomóc.” Gdy jeszcze buzowała gniewem, nagle to poczuła. Jego ogromne palce wślizgiwały się głęboko w jej wnętrze, odbierając jej powietrze.
Jęk utkwił jej w gardle, oczy rozszerzyły się z zaskoczenia na nagłe wtargnięcie jego pal






