„Oczywiście, i podwyżka pensji” – to wszystko, co musiała usłyszeć. Powinna teraz uciekać tak szybko, jak tylko nogi ją niosą, z biura, zanim mężczyzna zrobi coś innego, głupiego.
„Dziękuję” – powiedziała szybko i pospiesznie wyszła z gabinetu.
Westchnęła z ulgą, gdy znalazła się poza tym niebezpiecznym biurem. Nigdy w życiu nie czuła się tak nerwowo. Nadal nie była pewna, jak poradzi sobie z ni






