Jared wyglądał groźniej niż kiedykolwiek, krzycząc: „Zamknijcie się oboje. Nigdy więcej nie będziecie wyśmiewać mojej żony. Jeśli nie możecie mi pomóc w prostym gotowaniu, to wynoście się z mojego domu.”
Ech… to było typowe dla Jareda, wpada w szał przy najmniejszej prowokacji. Jeszcze niedawno błagał o ich pomoc, a teraz ich odrzuca.
„Nie ma mowy… Nie wychodzimy, nie jesteśmy jakimś śmieciem, któ






