— Jestem tu, by ci pomóc. Nie twierdzę, że jesteś bezradna, ale chcę wesprzeć cię w twojej misji. — Saxon gorączkowo dobierał słowa. Widział, że Melanie jest wściekła, ale w jej oczach dostrzegł coś jeszcze. Wyglądało to na ulgę.
Melanie wpatrywała się w niego, próbując podtrzymać swój gniew, lecz w rzeczywistości cieszyła się, że tu był. Kiedy wczoraj kładła się spać, nie robiła nic innego, tylko






