Lisę męczyła bezsenność. Wciąż myślała o tym, co znajdowało się w aktach od Rogera i o ich rozmowie z Wesleyem. Jak ktokolwiek mógł uważać, że zabijanie innych bez żadnych konsekwencji jest w porządku? Nie mieściło jej się to w głowie.
Wiedziała, że Wesley sprawdza w Interpolu, czy istnieją jakieś prawa, które by ich chroniły, ale chciała przeprowadzić własne śledztwo. Lisa wyślizgnęła się z łóż






