– Jak to się tu dostało? – zapytała gniewnie Lisa. Kto podrzuca martwego psa do salonu? Rozejrzała się i nie zobaczyła wybitego okna ani niczego podobnego, więc nie wrzucili go do środka.
– Atzi chciała, żeby Breanne zaczerpnęła świeżego powietrza, więc przenieśliśmy ją na tyły. Wszyscy wyszli na zewnątrz, żeby trzymać się razem. Carlita weszła skorzystać z toalety i znalazła psa – odpowiedziała






