Xavier nie mógł się ruszyć. Była jego partnerką. Jak miał jej o tym powiedzieć? Nie wiedział, co robić.
– Nic ci nie jest? – zapytała Kate, cofając się o krok. Nie rozumiała, czym były te dziwne dreszcze, ale sprawiały jej przyjemność. Xavier zawsze sprawiał, że czuła się lepiej. Kochała się w nim, odkąd byli dziećmi, ale nigdy nie czuła, że jest dla niego wystarczająco dobra.
– Tak, w porządku






