Grace czuła, że jest po prostu nierozsądny. Wzburzona odrzuciła włosy do tyłu. "No dobrze, nawet jeśli tu kogoś na bogato podrywam, to co cię to obchodzi? Kupujesz ten samochód, czy nie? Jeśli nie kupujesz, to nie przeszkadzaj mi w podrywaniu bogacza."
Brian prychnął. "W końcu się przyznajesz? Grace, czy ja ci nie dałem wystarczająco dużo? Nie mogę pozwolić, żeby taka złotokopka jak ty krzywdziła






