Grace stała na przystanku i czekała na autobus. Deszcz zmoczył jej włosy na czole, a przeszywający wiatr sprawiał, że dygotała bez opamiętania.
W tym momencie z piskiem opon zatrzymał się przed nią biały Aston Martin.
Serce Grace zabiło mocniej. Wiedziała, że to auto należy do Briana.
Zastanawiała się, co on tu robi i podejrzewała, że znowu próbuje ją upokorzyć.
Szyba w aucie opuściła się i ukazał






