Brian podniósł rękę i spojrzał na zegarek. Poszedł do pokoju Grace i zapukał do drzwi. Po chwili Grace niecierpliwie podeszła otworzyć.
– O co chodzi?
Brian zajrzał do środka i odetchnął z ulgą, widząc, że wszystko z nią w porządku.
– Poszłaś na popołudniową drzemkę o pierwszej i nie wychodziłaś. Pomyślałem, że coś ci się stało – wyjaśnił spokojnie Brian.
Grace otworzyła usta, ale zawahała się. Mi






