– Witaj – droczył się Carson czule z Austin.
Austin nigdy wcześniej nie widziała Carsona i z ciekawością przyglądała mu się swoimi wielkimi oczami.
– Ci, ci – Carson pstryknął językiem na Austin.
Grace nie mogła powstrzymać śmiechu. – Carson, czy traktujesz moją córkę jak szczeniaka?
– Grace, ona się do mnie uśmiecha! Uśmiecha się! Austin, jestem twoim wujkiem. Mów do mnie wujku.
Carson wypowiadał






