Ian ujął twarz Grace w dłonie, zamierzając ją ogrzać, ale odkrył, że jej czoło parzy.
– Masz gorączkę! – wykrzyknął Ian, zaniepokojony. Bez wahania wziął ją na ręce i popędził w stronę szpitala.
W połowie drogi Grace majaczyła już w gorączce.
Ze łzami w oczach patrzyła zamglonym wzrokiem i zachrypiała: – Brian, nie zostawiaj mnie...
Chwilę później zawołała córkę: – Austin, biegnij szybko po tatę..






