Catherine w życiu nie pozwoliłaby Brianowi wyjść z nią sam na sam. Nie zamierzała tak łatwo pozwolić mu uciec, więc kiedy pojechali zobaczyć zorzę polarną, zabrała ze sobą kilku ochroniarzy.
Oboje dotarli na zbocze wzgórza, gdzie po nocnym niebie tańczyła olśniewająca, kolorowa aurora. Widok zapierał dech w piersiach, ale Brian wcale nie mógł go docenić.
Catherine posłała mu promienny uśmiech, wsk






