Wyraz twarzy Leroya w końcu nieco złagodniał.
Spojrzał na Iana i Grace, chłodno stwierdzając: "Moja córka tu jest. Nie mam czasu na marnowanie go z wami dwojgiem. Powinniście odejść."
Grace ugryzła się w wargę, chcąc powiedzieć coś więcej, ale skoro już poprosił ich o odejście, a jego córka przyjechała, uznali, że najlepiej nie zwlekać dłużej. Musieli odejść.
Przechodząc przez dziedziniec, Grace d






