"Posłuchajcie. To jest panna Sherman. Ma pewną prośbę i chciałaby, żebyście jej pomogli," przedstawił Juan.
Grace uśmiechnęła się łagodnie do Leroya, podeszła bliżej i uniosła prezenty w dłoniach. "Panie doktorze Lawrence, dzień dobry. Przyniosłam dla pana kilka upominków. Proszę je przyjąć."
Leroy ledwie spojrzał na przedmioty w jej dłoniach, po czym nonszalancko skinął głową.
Juan, uważając swoj






