Alicja szybko spuściła głowę, ale w jej oczach przemknął błysk pogardy. Jednak Marshall, przekonany, że jest przez nią głęboko podziwiany, w ogóle tego nie zauważył.
– Alicjo, dlaczego tak myślisz? Nigdy nie chciałem cię wyrzucić. Lubię cię za bardzo, żeby w ogóle myśleć o czymś takim! – wyjaśnił Marshall.
Alicja spojrzała na Marshalla zapłakanymi oczami. – Naprawdę?
– Oczywiście, to prawda – Mars






