Ruchy Grace były tak gwałtowne. Widząc jej obłąkane spojrzenie, Brian bał się, że skrzywdzi dziecko w jej brzuchu, więc bezradnie ją puścił.
"Możesz tu odpocząć, skoro nie chcesz wracać. Zostanę tu i będę cię pilnował, aż dziecko się urodzi!"
Grace nagle na niego spojrzała. "Oszalałeś?"
Brian wpatrywał się w nią przez dłuższą chwilę i nagle poczuł, że to, co powiedziała, było rozsądne.
Poczuł też,






