(PERSPEKTYWA JAREDA)
Kiedy Sofia wyszła, jakimś cudem udało mi się dorwać telefon i wszedłem do sieci, a moje oczy skanowały liczne nagłówki.
„Bilioner przyłapany na pijaństwie w lokalnym barze”, „Najnowszy skandal w wyższych sferach”. Do każdego nagłówka dołączone było moje zdjęcie, na którym ledwo trzymałem się na nogach. W mojej piersi narastał niepokój, gdy przewijałem kolejne artykuły.
Jak to






