(PERSPEKTYWA JARED'A)
Zamrugałem i przeczytałem nagłówek jeszcze raz, upewniając się, że dobrze widzę. Ale słowa nie znikały. Były tam, tak wyraziste jak nigdy dotąd.
Przełknąłem ciężko ślinę, zmuszając wzrok, by powędrował w dół do zdjęcia poniżej, i mój oddech uwiązł w gardle. To była ona. Arielle.
Ta sama kobieta na lotnisku.
Ta sama kobieta w samochodzie Ashley. Nic dziwnego, że tak mnie do ni






