(PERSPEKTYWA STEPHENA)
Wchodząc do jadalni, żeby omówić z Arielle szczegóły dokumentów, byłem kompletnie nieprzygotowany na to, co zobaczyłem.
Stała tam, cicho się śmiejąc z uderzająco przystojnym mężczyzną.
Próbowałem odrzucić myśli kotłujące się w mojej głowie, przekonując samego siebie, że to tylko klient, ale ta teoria legła w gruzach, gdy zobaczyłem, jak Arielle promienieje w jego obecności,






