(PERSPEKTYWA ARIELLE)
Kilka dni później byłam w pracy. Incydent z Jaredem odeszedł w zapomnienie, odsunęłam go na bok.
Zatrudniłam Stephena dzień po rozmowie kwalifikacyjnej, mimo jego żenujących prób schlebiania mi. "Miłość od pierwszego wejrzenia" - powiedział. Zbagatelizowałam to, uznając za nic więcej niż krępujący wyraz młodzieńczego zauroczenia.
Z biegiem dni poznawałam go lepiej i zdałam so






