– On znajdzie swój rytm. Dzieciaki są wytrzymałe – powiedział Dwayne z cichym przekonaniem.
Słysząc go mówiącego to, tak pewnie i spokojnie, prawie czułam się, jakbym… meldowała się komuś, kto sprawdza, jak się mam po długim dniu? To było dziwne uczucie, które dopadło mnie tak nagle, że musiałam się otrząsnąć, zanim zagnieździło się zbyt głęboko. To nie to, przypomniałam sobie. Dwayne był po prost






