(PERSPEKTYWA ARIELLE)
– Arielle, wszystko w porządku? – zapytał głos, dotykając mojego ramienia.
Natychmiast wróciłam do rzeczywistości i zobaczyłam Rebekę stojącą obok mnie, z zmartwioną miną.
– Tak, oczywiście. Dlaczego pytasz?
Spojrzała na mnie z współczuciem i troską, jej oczy były łagodne. – Od kiedy tu przyszłaś, jesteś nieobecna, Arielle. Nic się nie stanie, jeśli nie czujesz się dobrze. Ni






