(PERSPEKTYWA ARIELLE)
Minęło kilka dni od incydentu z porwaniem i próbowałam iść dalej, wrócić do swojego życia. Choć to doświadczenie wciąż we mnie tkwiło, podjęłam środki ostrożności, aby się nie powtórzyło.
Wzięłam tydzień wolnego, zostawiając restaurację pod sprawnym zarządem Stephana i Rebeki. Poradzili sobie z wszystkim bez zarzutu, za co byłam im niezmiernie wdzięczna.
Przede wszystkim, zab






