(PERSPEKTYWA ARIELLE)
Dwayne wskazał na ławkę, usiedliśmy oboje, nasze ramiona musnęły się, gdy zajmowaliśmy miejsce obok siebie. W powietrzu zawisła ciężka cisza, żadne z nas się nie odzywało. Nie chciałam go naciskać, ale jego bliskość mnie niepokoiła, zwłaszcza gdy wiedziałam, że coś przede mną ukrywa.
– To… skomplikowane – powiedział po chwili, przerywając ciszę.
– To jedna z tych rzeczy, któr






