"Dobra, więc ten to J, a ten to D." Zachowywała się jak prawdziwa nauczycielka. "J zranił cię głęboko w przeszłości i nie możesz mu wybaczyć."
"Mogę" - wymamrotałam.
"Hej, słuchaj!"
Westchnęłam.
"A tu jest D, który cię adoruje. Nagle ujawnił swoją szokującą tożsamość i wyznał swoje uczucia." Zrobiła pauzę i uśmiechnęła się, wzięła kolejny klocek, czerwony i większy, "to jest twoja przyszłość, Arie






