Mężczyzna, który dotąd milczał, w końcu się odezwał, jego ton był spokojny i opanowany. "Tak jest wygodniej."
To zdecydowanie nie było to, co powinien powiedzieć. Irritacja Margaux wybuchła, ale Ashley szybko wkroczyła, próbując złagodzić napięcie wymuszoną wesołością. "Więc, panie, może się przedstawimy?" zaproponowała, jej głos był jasny, ale było oczywiste, że energia za nim nie była szczera.
N






