Przez chwilę byłam oszołomiona i nie wiedziałam, co powiedzieć.
Ashley, która po cichu obserwowała rozmowę, uniosła brwi i potrząsnęła głową z dezaprobatą. "Przepraszam, panno Harrison" – powiedziała, a jej głos ociekał sarkazmem. "Mogę mówić do ciebie Margaux? Czemu jesteś taka plotkarska w tak młodym wieku?"
Margaux wzruszyła ramionami, ani trochę nie przejęta, a jej oczy wciąż były utkwione






