(PUNKT WIDZENIA ARIELLE.)
Jego słowa zawisły w powietrzu. Pochylił się nieco bliżej, z intensywnym wyrazem twarzy. Czułam, jak moje policzki płoną, i nienawidziłam się za to. Jego słowa były jak emocjonalny cios w żołądek, wzbudzając uczucia, z którymi nie byłam gotowa się zmierzyć.
Obserwowałam go uważnie, gdy czekał na moją reakcję, szukając w moich oczach jakiegokolwiek znaku nadziei.
W końcu






