(PERSPEKTYWA SOFII)
Dyszałam i sapałam, próbując zapanować nad wściekłością, która groziła wybuchem w mojej piersi. Moje oczy płonęły gniewem, gdy stałam przed budynkiem restauracji, usiłując odzyskać panowanie nad sobą po tym, jak ochroniarze mnie odprowadzili na bok.
Upokorzenie mnie dusiło. Nie mogłam uwierzyć w to, co się stało i jak skończyłam, kompromitując się przed całą restauracją, znowu!






